. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Pare niezbyt ciekawych fraz z mojego codziennego życia.

Któregoś dnia to miasto
będzie należeć do mnie.
Na razie chodzę, patrzę...
Na razie nic.

  • Piątek, 27 stycznia 2012

    • 18:47

      Piątkowe wieczory należą DO MNIE.

  • Piątek, 20 stycznia 2012

    • 23:38

      Jest 23:37. Czemu by nie zacząć sprzątać?

  • Niedziela, 15 stycznia 2012

    • 02:24

      привет Январь.

  • Czwartek, 22 grudnia 2011

  • Poniedziałek, 19 grudnia 2011

  • Czwartek, 8 września 2011

    • 00:04

      zaczynam pokorniec i myslec o dlugich zimowych wieczorach.

  • Środa, 7 września 2011

  • Sobota, 6 sierpnia 2011

    • 14:05

      The death of paradigm. 

  • Czwartek, 7 lipca 2011

  • Poniedziałek, 4 lipca 2011

  • Poniedziałek, 27 czerwca 2011

    • 07:36

      Spanie od 3 do 6. Jeszcze w Poniedziałek. W wakacje. Jakieś pytania?

  • Niedziela, 12 czerwca 2011

  • Środa, 1 czerwca 2011

    • 00:45

      Nah, Czerwiec się zrobił.

  • Piątek, 27 maja 2011

    • 08:40

      Piazza, New York, Catcher. rzeczy-pięknie-niezmienne.

  • Sobota, 21 maja 2011

  • Piątek, 29 kwietnia 2011

    • 10:20

      there's so many trust, just the amphetamines/

  • Wtorek, 12 kwietnia 2011

  • Sobota, 26 marca 2011

  • Niedziela, 13 marca 2011

    • 22:02

      świadomość uwalniania.

  • Wtorek, 8 marca 2011

    • 10:10

      w głośnikach brzmią floydzi. w indeksie koniec sesji. a w Krakowie? wiosna!

  • Środa, 2 marca 2011

  • Niedziela, 27 lutego 2011

    • 13:23

      mały błękitny świat zmienił się w zielone marzenie o wiośnie.

    • 00:55

      latarniami miasto gasi gwiazdy.

  • Piątek, 18 lutego 2011

    • 21:49

      Ot taka niespodziewanka z Tesco.

      default picture
  • Sobota, 29 stycznia 2011

    • 12:40

      new exp in indeks. turululu :#

  • Czwartek, 27 stycznia 2011

    • 01:18

      moja ulica murem podzielona.

  • Wtorek, 25 stycznia 2011

    • 20:40

      6/8 i 1/7 Biijacz.

  • Niedziela, 23 stycznia 2011

    • 21:28

      The ringing of the division bell had begun.

  • Sobota, 22 stycznia 2011

    • 20:13

      Bezsensowne przedmioty i równie bezsensowne zaliczenia - cyt. Blanka versus sesja. A tymczasem sąsiad z dołu znowu wierci coś w swoim suficie tj mojej podłodze.

  • Sobota, 15 stycznia 2011

    • 10:59

      ... czyli sesyjny bełkot towaroznawcy. 2 tydzień zaliczeń czas zacząć.

    • 10:58

      sobota - od rana oiz i staty niedziela - oiz poniedzialek staty i pudelka musimy przejrzec.

  • Niedziela, 2 stycznia 2011

    • 21:38

      Własnie wróciłam z Pienin - narty, alkohol i śpieew + pare innych interesujących przezyć. Podsumowanie roku? Było zajebiście, a ja chcę więcej :)

  • Wtorek, 28 grudnia 2010

    • 20:02

      Wydajcie masę kasy na głośne petardy, kolorowe fajerwerki - a najlepiej zaaplikujcie je sobie wszystkie w dupy. Dziękuję za uwagę.

    • 11:09

      Nie, nie wiem czego chcę. Ale zdecydowanie wiem czego nie chcę.

  • Niedziela, 26 grudnia 2010

    • 13:15

      – Pani wybaczy to tylko takie zwyrodniałe poczucie humoru.

  • Wtorek, 21 grudnia 2010

    • 16:48

      Dałam się zwieźć kolorowym lampką, piosence Wham i zabieganym ludziom w galerii krakowskiej. Wigilia to szczególny dzień. dla rynku.

  • Poniedziałek, 20 grudnia 2010

    • 17:36

      W Tatrach żyję bardziej.

  • Sobota, 18 grudnia 2010

    • 01:02

      łikend w górach, fuck yeah. s u krakow.

  • Czwartek, 16 grudnia 2010

  • Wtorek, 14 grudnia 2010

    • 16:25

      po raz ostatni dal sie nabrac na slodkie oczka zimnej suki.

  • Niedziela, 12 grudnia 2010

    • 13:13

      'Incepcja' - tylko i wyłącznie w warunkach kinowych wygląda i brzmi świetnie. Co do samego brzmienia oklaski dla Zimmer'a :)

  • Piątek, 10 grudnia 2010

    • 01:18

      znowu zaniedbane i zakurzone. a tu już jutro pierwsza konferencja na UJ i sobota-rok Warszawa - zima zaspa śnieg i planty nocą, krakowskie.

    • 01:06

      headlights on the hillside.

  • Czwartek, 9 grudnia 2010

    • 01:09

      Na zewnątrz wypada być twardym dowcipnym obojętnym, wiadomo. Na zewnątrz nie wypada być sobą.

  • Wtorek, 2 listopada 2010

    • 20:35

      w Krakowie znów.

  • Środa, 27 października 2010

    • 21:55

      zamierzenia - litości - realizujcie się same.

  • Sobota, 23 października 2010

    • 08:55

      Jest Sobota. Jest 9 rano. Czemu ja właścwie nie śpie ? -.-

  • Środa, 20 października 2010

    • 21:04

      jest fajnie. gdyby nie jutrzejsza mikrobiolgia byłoby bardzo fajnie:D /tak, tak - narzekam. tymczasem nie dziala mi blip + komunikator, zgrozo.

  • Czwartek, 7 października 2010

    • 16:05

      Ja wiem ze dawno nie dawałam znaków życia - wiem. Ale Kraków znowu mnie porwał :)